Czym jest nasz obóz larpowy?
Larp to forma zabawy fabularnej, w której uczestnicy wcielają się w postaci i uczestniczą w rozmaitych wydarzeniach, których przebieg sami kreują. Nasze obozy larpowe to wielodniowe dynamiczne fabuły, grane non stop, w terenie i w pełnej klimatu bazie „Warownia”. Intrygi, tajemnice, napady, pościgi, magia, polityka – gracze przeżywają wraz ze swoimi postaciami realne trudy i emocje, zanurzając się w najprawdziwszej przygodzie.
To możliwość przeżycia absolutnie wyjątkowej wakacyjnej przygody w klimacie fantasy!
Cały czas obozu (z wyjątkiem pierwszego dnia, poświęconego na warsztaty, oraz ostatniego, wyjazdowego) wypełnia gra fabularna, trwająca non stop i bez przerw. Wydarzenia animuje kilkunastoosobowy zespół kadrowy, przy użyciu specjalistycznych charakteryzacji, efektów specjalnych, scenografii i strojów.
Fabuła 2026
SILBERBERG: Czas potworów
CHARAKTER GRY:
👉 Terenowa, poza budynkami – w dzień przede wszystkim na obszarze Warowni, w nocy w lesie oraz na terenie fortów Twierdzy Srebrnogórskiej
👉 Przygodowa – nakierowana na akcję, ciągłe napięcie, adrenalinę. Oczywiście bardzo możliwe są starcia i potyczki, w tym takie z potworami.
👉 Wielowątkowa – obejmuje wiele różnych linii fabularnych, tak by każdy mógł znaleźć coś dla siebie.
👉 Mistyczna – zawierająca wiele motywów z udziałem zjawisk i stworzeń nadprzyrodzonych czy mitycznych
👉 Polityczna – gra będzie zawierać wątki, umożliwiające intrygi, spiski i zagrania strategiczne w skali całego świata gry
PRZED-WSTĘP FABUŁY
SILBERBERG: Czas potworów
Terala w lipcu zwykła pachnieć miodem. Gdy powietrze drga od ciepła w oczekiwaniu na rozpoczęcie Zażynek. Dzieci jak zwykle bawią się wśród dojrzewających kłosów, a rodzice zwołują swoje pociechy z pól, nim wybije czas południc. Jednak tego roku w powietrzu da się wyczuć coś jeszcze. Cień. Niepewność. Czy kosa będzie ścinać łodygi, czy też stanie się bronią przeciw samnijskim jeźdźcom i janczarom?

W gajach druidzi szepczą swoje mantry, szukając dobrych rozwiązań u duchów czy Ei, w grodach kniazie co dzień budzą się, by kontynuować niekończące się narady, witezie w karczmach zwołują swoich, ustalając plany na w razie czego. Terala brzmi tysiącem głosów, a przyczyną jest Kaganat Samnijski, który rok temu przypuścił atak na jednego z sojuszników Terali, na dumny, złocony Ofir. I Ofir przez ten rok … upadł.
Marmurowe dziedzictwo senatorów upadło na kolana przed samnijską potęgą, dawna arystokracja już nie zasiada na widowniach aren, częściej sama jest uciechą dla gawiedzi. Ale… Wszyscy się spodziewali, że wojna z Samnią będzie brutalna i krwawa, że arbany spalą wszystko do gołej ziemi. Tymczasem zamiast tego Wielki Kagan Irinchebal ograniczył się do narzucenia Ofirowi samnijskich praw, wysokich danin i własnych zarządców. A zarządcy otrzymali polecenie sprawić, by podbita przez niego kraina, chociaż zmieniona – kwitła.
Czy był to przeciwnik,który rzeczywiście nie planuje spalić świata, a jedynie zjednoczyć pod własnym sztandarem, czy też był to podstęp, by uśpić czujność Północy, nim obróci ją w popiół?
Jakkolwiek było, Terala z pewnością była następna…